Dżem truskawkowy z agrestem, porzeczką i cytryną

Print Friendly, PDF & Email

Co jak co, ale dżemy truskawkowe schodzą w każdym domu, w każdej ilości ZAWSZE. Do kanapek, do naleśników, do ciasteczek, ze słoika….
Ja w przetworach raczkuję, ale mam silne podparcie w postaci Cioci Krysi –  moim zdaniem Królowej Przetworów, która wie o nich wszystko i stale testuje nowe połączenia smaków, dodaje przyprawy – no mówię Wam mistrzyni. Każdy słoiczek od niej jest po prostu przepyszny.
Ten rok nie był dobrym rokiem na przetwory z truskawek, ale co komu udało się upolować i przerobić – to jego.
Zapraszam na pierwszą propozycję.

Składniki:
3 kg truskawek
1 kg cukru
sok wyciśnięty z dwóch cytryn
pojemnik czerwonej porzeczki
pojemnik agrestu

Truskawki opłukać, odszypułkować, umieścić w garnku z grubym dnem. Dodać sok z cytryny, 80 dag cukru, postawić na ogniu, zagotować.
Do oddzielnego garnka wsypać wypłukane i odszypułkowane porzeczki i agrest zasypać pozostałą ilością cukru, doprowadzić do wrzenia. Gotować ok 20-30 minut, aż owoce puszczą dużo soku i zaczną się rozpadać. Przetrzeć przez sito (perlonowe, nie metalowe), przetarte owoce dodać do gotujących się truskawek, pestki i skórki wyrzucić. Gotować na wolnym ogniu przez trzy dni po godzinie (lub dłużej – wg własnej oceny), lub skorzystać z pomocnika ze sklepu – pektyny.
Truskawki zawsze puszczają dużo soku i łatwo człowiek wymięka, bo wydaje się że będzie stał do końca lata w kuchni, więc pektyna ratuje niecierpliwym sytuację.
Gotowy dżem przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i odstawiamy do góry dniem do wystygnięcia.

Smacznego

Piękna deska z moim logo to prezent od znanej Wam już Izy i mojego Brata