Usypiam…

Print Friendly, PDF & Email

sen

 

Są rzekomo takie dzieci, które zasypiają w 15 min. Mnie jako matce nic o tym nie wiadomo, bo u nas ten proces trwa ok 40-50 plus 5 min w bezruchu na „nawszelkiwypadek” minut każdego wieczora… pod pojęciem „nas” kryje się osoba mojego Dziecia i mnie (bo inne osoby nie wchodzą w rachubę pod żadnym pozorem). Aby uniknąć 40 pytań „co to?” recytuję i śpiewam co popadnie. Były kołysanki, pieśni kościelne, przyśpiewki weselne, ludowe, marsze nawet były – wszystko oczywiście w wersji do bólu wolnej i utulającej.
Niedawno Staś zaczął mi wtórować. I tak np: (małymi literami ja, duże to Staś)
królu mój (ÓJ!), ty śpij ty śpij (IJ!) a ja (JAAA!)
królu mój (ÓJ), do snu ci będę grał (BAM BAM!)
kiedyś tam (TAM!) będziesz miał dorosłą duszę kiedyś tam (TAM!) kiedyś tam (TAM!)
ale dziś jesteś mały jak okruszek (tutaj niespodziewanie 14sekund ciszy) którą los zesłał nam (NAM!)

Piosenka o niedźwiedziu który śpi mocno i nas zje jak się obudzi zaczyna się słowami MNIAM MNIAM, po czym następuje CIASTKO! MAMA CIASTKO! MAMA TAM!

Kurtyna!
‪#‎średniojedendzieńwmiesiącuusypiamdziecko‬
‪#‎ktouśpimojegosyna‬

Dodaj komentarz